O Nas

Jesteśmy Amici Sportivi. Tak jak Wy.
Szukamy wysokiej jakości treści, dotyczących włoskiej piłki nożnej. Szukamy niezapomnianych emocji.
Chcemy czuć się jak we Włoszech: widzieć, słyszeć i czuć wyjątkowy klimat calcio. Tak jak Wy.
To dlatego zabieramy Was bliżej. Bo jesteśmy tacy jak Wy. Amici Sportivi.

Marcin Nowomiejski

Pamiętam, jak podczas przeprowadzki znalazłem artykuł Tomka Lipińskiego o Roberto Baggio, starannie wyrwany z “Piłki Nożnej”. To od niego zaczęło się całe moje wariactwo wokół calcio, a wkrótce też wokół Juventusu. Od tamtej pory trochę się zmieniło: przestałem wyrywać kartki z gazet, przetłumaczyłem osiem książek sportowych, przeprowadziłem wywiad z Del Piero i zrealizowałem film dokumentalny o Scirei, na prapremierze którego jednym z gości był… Tomek Lipiński. Krąg życia niczym ze scenariusza “Króla Lwa”. Poza tym nie lubię sernika, wolę bourbona od whisky, nigdy nie byłem w Stanach (choć znam kogoś, kto był), ale za to mogę opowiedzieć Wam o budowie opony i wytłumaczyć, jak działają sterowce. A do tego jestem barmanem na tym dancigu i liczę na to, że zostaniecie z nami do końca.

Łukasz Hysa

Zaczęło się od koszulki kupionej na Kleparzu w Krakowie. Dziecięcym marzeniem był trykot Baggio we włoskich barwach. Ostatecznie jednak, nieco zawiedziony, skończyłem z niebieską koszulką z nazwiskiem Del Piero i trójkolorową tarczą na piersi. Dopiero po kilku miesiącach kumple z osiedla uświadomili mi, że to nie koszulka kadry Włoch, a Juventusu. And here I am. Starą Damą i calcio pasjonuję się od lat ’90. Kocham góry, nic tak nie regeneruje jak wyprawa w Tatry. Po godzinach zajmuję się designem i grafiką: piksel w prawo, dwa piksele w lewo – takie małe zboczenie. Każdy film o Bondzie obejrzałem 50 razy (seria z Craigiem to już nie Bondy!). Wkurza mnie bylejakość, smak gównianego piwa i dżdżysta pogoda. Aha, i Juventus grający futbol na ‘nie’, choć i tak go kocham.

Piotr Fila

Narzekam, marudzę, hejtuję. Widzę świat w odcieniach szarości i nie lubię kucyków pony. Uwielbiam piłkę nożną, bo ktoś zawsze przegrywa. Kibicuje Juventusowi, bo potrzebuję trochę cierpienia w swoim życiu. Tłumaczę dla Was długie teksty z nadzieją, że zajmę Wam jak najwięcej czasu. Jestem fotografem, bo lubię patrzeć się intensywnie na wszystkich i wszystko dookoła. Jestem normalny i nie mam żółtych papierów.
Mam za to paszport Polsatu.

Filip Kotowicz

Braterską miłość wyraża się na różny sposób. Ja swojemu bratu jestem wdzięczny za to, że zaraził mnie pasją do piłki nożnej. Od 1993 roku widzę świat w trzech kolorach: czarnym, białym i niebieskim. Calcio, Juventus i Włochy to moje życie. Czytam, analizuję, a przemyśleniami dzielę się z Wami w swoich felietonach. Piszę, jak jest i prowokuję do dyskusji. Również na naszym Twitterze. Dzięki temu jestem jeszcze bliżej calcio. To wspaniała odskocznia od korpoświata, w którym pracuję.

MENU

Powrót

Share to