George Weah

George Weah: droga od chłopaka ze slumsów, do prezydenta-dyktatora

George Weah: od piłkarza do polityka. Ze slumsów na sam szczyt. Jako dziecko doświadczał głodu i biedy, jako dorosły wspinał się po szczeblach europejskiej kariery, walcząc jednocześnie z falą rasizmu, stając się gwiazdą światowego futbolu. Oto historia niezwykłego zawodnika, który został prezydentem Liberii.

Weah: chłopak ze slumsów

Dorastanie w slumsach i drobna przestępczość, a w skrajnych przypadkach poważne problemy z prawem, to sceny z życia większości piłkarzy z Czarnego Lądu. Nie inaczej było z Georgem Mannehem Oppongiem Ousmanem Weahem. Urodził się 1 października 1966 roku w Clara Town – slumsach stolicy Liberii, Monrowii. Pochodził z bardzo licznej rodziny, posiada bowiem aż dwanaścioro rodzeństwa. Jako siedmiolatek doświadczył pierwszej dużej traumy w swoim krótkim życiu – był świadkiem rozwodu rodziców. Po ich rozstaniu trafił pod opiekę babci ze strony ojca, która za wszelką cenę chciała uchronić go przed niebezpieczeństwami życia w slumsach. „Miałem na koncie małe młodociane przestępstwa, nigdy jednak nie kradłem. Gdyby nie babcia, prawdopodobnie znalazłbym się na dnie. Dzięki niej, religii oraz wierze trafiłem na właściwe tory”.

Młody Weah, tak samo jak jego rówieśnicy, nie miał wiele możliwości spędzania wolnego czasu. Jedyną prawdziwą i uczciwą rozrywką był dla niego futbol. Miał do tego dryg, o czym szybko przekonali się jego koledzy, którzy zdecydowanie odstawali od niego umiejętnościami.

Futbol pod okiem dyktatora

Jego dzieciństwo nie było jednak usłane różami. Liberia to jedno z najbiedniejszych państw Afryki i świata. Powstało w celu osiedlania wyzwolonych niewolników z amerykańskiego kontynentu. Sytuacja w kraju od zawsze była napięta, gdzie dochodziło do częstych starć rdzennych mieszkańców z ludnością napływową z Ameryki. Polityka prowadzona przez prezydenta Williama Tolberta, a później jego następcę (i zabójcę) sierżanta Samuela Doe nie sprzyjała rozwojowi państwa, a już na pewno nie ułatwiała życia rodzinom takim jak ta, w której wychowywał się młody George. Światełkiem w tunelu był jednak futbol, który był ukochanym sportem dyktatora Doe, na czym szczęśliwie skorzystał Weah.

Zanim los pchnął go w ramiona piłki nożnej, młody George pracował dla Liberia Telecommunications Corporation jako operator telefoniczny. Piłkarską karierę rozpoczął jako 15-latek, od przygody w lokalnej drużynie Young Survivors, z którą podpisał kontrakt w 1981 roku, jako bramkarz. Szybko został jednak przesunięty na pozycję środkowego napastnika, co zaowocowało zdobyciem tytułu króla strzelców i awansem drużyny do drugiej ligi.

W 1984 roku został zawodnikiem pierwszoligowego Bongrange Company Bonguine, w którym rozegrał zaledwie sezon, by przenieść się kolejno do Mighty Barolle, a następnie do Invicible Eleven. W każdej z tych drużyn nie spędził więcej niż jeden sezon ligowy, za to prezentując wszędzie bardzo wysoki poziom umiejętności, który wyróżniał go na tle innych zawodników.

Początek wielkiej kariery

Z dorobkiem dwóch mistrzostw oraz dwóch pucharów kraju przeniósł się do kameruńskiego Tonnerre Yaoundé, z którym w 1987 roku podpisał trzyletni kontrakt. Był to początek jego międzynarodowej kariery, która pozwoliła mu się wyrwać ze slumsów i biedy. W Kamerunie zarobił pierwsze poważne pieniądze, a drzwi do poważnego futbolu zostały otwarte. Wygrał także swój piąty tytuł w karierze – mistrzostwo Kamerunu.

Grając dla Tonnerre Yaoundé przykuł uwagę skautów i dyrektora sportowego AS Monaco, Henriego Biancheriego, który natychmiast poinformował o znalezieniu prawdziwego diamentu Arsène Wegnera. „Dwadzieścia minut, tyle potrzebowałem, by upewnić się, że znalazłem piłkarski diament!

Młoda gwiazda z księstwa

Początki w Monaco nie były jednak łatwe. Problemy pojawiły się już przy samym podpisywaniu kontraktu, do którego doszło w 1988 roku. George narzekał też na dziennikarzy i trenera, którzy jego zdaniem nie doceniali jego wysiłków. Weah twierdził, że trener chce kontrolować jego życie prywatne, a na dodatek barierę stanowił brak umiejętności w posługiwaniu się językiem francuskim. Na szczęście Wegner znalazł sposób by dotrzeć do zawodnika, który był już nawet bliski powrotu do ojczyzny.

W pierwszym sezonie udało mu się zdobyć 14 bramek w 24 występach. Niestety, w kolejnym doznał szeregu kontuzji, które uniemożliwiły mu regularną grę. Na dobre powrócił do gry w sezonie 1990/91, gdzie dzięki 13 zdobytym bramkom przyczynił się walnie do zdobycia przez Monaco Pucharu Francji, zdobywając tym samym swoje szóste trofeum w karierze i pierwsze na europejskiej ziemi. W kolejnym sezonie dotarł do finału Pucharu Zdobywców Pucharów, jednak tam Monaco okazało się gorsze od Werderu Brema, przegrywając 0:2. W lidze natomiast klub z księstwa został wicemistrzem kraju, a Weah na swoim koncie zapisał rekordową liczbę bramek ligowych w swojej karierze – 18. Był to najlepszy wynik w całej jego karierze.

Strony: 1 2 3

Udostępnij ten tekst:

Powiadom
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze