Fabrizio Ravanelli

Fabrizio Ravanelli: Srebrny Lis z DNA Juventusu

Pierwszy sukces

Ravanelli debiutuje w Serie A 6 września 1992 roku, w meczu przeciwko Cagliarizakończonym remisem 0:0. Na boisku pojawił się zmieniając Paolo Di Canio. Srebrny Lis, który spełnił swój sen samym faktem zakładania biało-czarnego trykotu, nie mógł sobie lepiej wymarzyć pierwszego sezonu w barwach Juve. Podopieczni Giovanniego Trapattoniego zdobyli bowiem Puchar UEFA, pokonując w finale Borussię Dortmund. Na zakończenie sezonu Ravanelli mógł pochwalić się 9 trafieniami w 33 występach. Jego rola w drużynie jednak była, nazwijmy to, zwiększeniem luksusu. W formacjach ofensywnych bowiem, Trap miał do wykorzystania całą plejadę gwiazd z najwyższej półki.

W sezonie 1993/94, pomimo posiadania wielkiego urodzaju w składzie, Juventus nie był w stanie przeciwstawić się jeszcze silniejszemu i niezwykłemu Milanowi Fabio Capello. Na rossonerich w tamtym okresie nie było po prostu mocnych. Indywidualnie Ravanelli zyskał za to więcej czasu na boisku, głównie dzięki odejściu Pierluigiego Casiraghiego. Wszystkie rozgrywki zakończył z dorobkiem 12 bramek w 38 występach, z czego 9 wbił przeciwnikom na boiskach Serie A. Pośród fanów Starej Damy znaleźli się jednak tacy, którzy kręcili nosem i uważali, że to zdecydowanie za mało.

Ravanelli postanowił jednak tym razem nie zwracać na to uwagi, za to wziął się jeszcze bardziej do pracy, poprawiając panowanie nad piłką, dynamikę, grę słabszą nogą, a także wykonywanie stałych fragmentów gry.

7 marca 1993 roku po raz pierwszy rozpoczął grę jako podstawowy zawodnik drużyny Trapattoniego. Tego dnia Juventus podejmował Napoli, a dzięki bramce Srebrnego Lisa, Stara Dama mogła cieszyć się ze zwycięstwa 4:3. Także w tym dniu narodziła się charakterystyczna cieszynka – „esultanza dell’uomo mascherato”, czyli „cieszynka zamaskowanego człowieka”. Charakteryzowała się ona biegiem z naciągniętą na głowę koszulką i rozpostartymi szeroko ramionami.

Zmiana warty na ławce trenerskiej

Rola Ravanellego w zespole zmienia się wraz z nowym trenerem, w sezonie 1994/95. Do Juventusu dołączył Marcello Lippi, który zrewolucjonizował atak Starej Damy, wprowadzając taktykę 4-3-3, z trójzębem w postaci Ravanellego, Viallego i Baggio oraz, będącym wówczas zmiennikiem wielkiego Il Divin Codino, Alessandro Del Piero. 

Pomysł Lippiego pojawił się po odejściu Dino Baggio. W drużynie brakowało pomocnika o jego charakterystyce, dobrym rozwiązaniem mógł okazać się zatem trójząb w ataku. Vialli, ja i Baggio, czasem Alex. Razem mogliśmy zagwarantować wiele wariantów i skuteczności pod bramką.

W trakcie sezonu Baggio doznaje kontuzji, co zmusza Lippiego do wprowadzenia zmiany w ataku. Ravanelli zostaje przesunięty na lewą stronę, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Srebrny Lis na nowej pozycji pokazał pełnię swoich umiejętności i z brzydkiego kaczątka stał się mistrzem.

Pod wodzą nowego szkoleniowca bianconeri zaczęli grać szybko, efektownie i skutecznie. Lippi rozpoczął swoją pracę w Juve od mocnego uderzenia, zdobywając mistrzostwo, Puchar Włoch. Tym samym Ravanelli zapisał na swoim koncie wszystkie najważniejsze trofea możliwe do zdobycia na włoskich boiskach. Do tego z dorobkiem 30 trafień w 53 spotkaniach.

Co więcej, 27 września 1994 roku, w meczu Pucharu UEFA przeciwko CSKA Sofia wygranym przez Juventus 5:1, Ravanelli został pierwszym i jak dotąd jedynym zawodnikiem Juventusu, który zdobył pięć bramek w jednym meczu w europejskich pucharach. Tak narodził się mit „Penna Bianca”, któremu przydomek zmienili fani pod wpływem euforii, widząc w nim nowego Roberto Bettegę.

Tak, jak to bywa w sporcie, nieszczęście jednego jest szansą innego. Kontuzja Robbiego sprzyjała rozwojowi zarówno mojemu, jak i Alexa. To był właśnie ten moment, w którym obaj mieliśmy pokazać pełnię naszych talentów. Jednak wciąż znajdowali się tacy, którzy nie doceniali mojej pracy na boisku i wkładu w wyniki drużyny. Strasznie mnie to irytowało. Stara śpiewka – jestem jedynie wyrobnikiem. Kiedy zdobywałem bramki, machali ręką i kwitowali, że to przypadek. Takie nastawienie było bolesne. Nigdy nie czułem się gorszy od nikogo.

Reprezentacja – nagroda za ciężką pracę

Sezon 1994/95 Ravanelli zakończył jako najlepszy strzelec drużyny z dorobkiem 30 bramek we wszystkich rozgrywkach, zostając królem strzelców zarówno Pucharu Włoch (6 bramek) oraz Pucharu UEFA (9 bramek). Niestety europejskiego trofeum nie udało się wygrać – Juventus uległ w bratobójczym dwumeczu Parmie 1:2. Na pocieszenie zostały jednak wspomniane wcześniej krajowe trofea.

Kolejnym wyróżnieniem dla Ravanellego jest powołanie do reprezentacji przez Arrigo Sacchiego. Grający do tej pory jedynie w reprezentacji U-21, Srebrny Lis otrzymuje szansę gry przeciwko Estonii na stadionie w Salerno, w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w Anglii. Debiutuje w najlepszy możliwy sposób – zdobywając bramkę.

Strony: 1 2 3 4

Udostępnij ten tekst:

Powiadom
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze