Czy plusvalenze są złe?
Krótko mówiąc, nie, o ile nie są fikcyjne. Prawdziwą łamigłówką jest jednak odpowiedź na pytanie: kto może zadecydować, ile wart jest dany piłkarz? Włoska Federacja Piłkarska od miesięcy próbuje opracować obiektywny mechanizm wyceny zawodników, dyskutując na temat algorytmu, stworzenia tzw. bilansu sportowego i finansowego, który pozwalałby szybko zidentyfikować „podejrzane” operacje, podlegające następnie kontroli.
Prezydent Lega Serie A, Lorenzo Casini, powiedział na ten temat: „Plusvalenze same w sobie nie są złem. Problem pojawia się, gdy kluby zaczynają ich nadużywać. Jak ograniczyć takie działania? To problem federalny, dotyczący jednak nie tylko Włoch, ale i innych lig. Nie istnieją bowiem obiektywne czynniki, pozwalające na określenie precyzyjnej wartości zawodnika. Dotyczy to zresztą każdego rynku, nie tylko piłkarskiego. Nie ulega jednak wątpliwości, że ów problem nie rozwiąże się sam”.
Cóż, jak zwykł mawiać Gianluca Di Marzio, calciomercato nigdy nie zasypia…
Opracowano na podstawie: Calcio e Finanza, Fiscomania, Transfermarkt, Sky Sport, DAZN




