Wielki Milan Silvio Berlusconiego
Przybycie do Milanu Berlusconiego w 1986 roku zapoczątkowało erę wielkich sukcesów rossonerich. Scudetto w 1988 roku, następnie Superpuchar Włoch, a także wygrana w Pucharze Europy w 1989. Franco Baresi został okrzyknięty piłkarzem Serie A w 1990 roku, a także przyczynił się do wspaniałego rekordu 58 meczów bez porażki.
Derby Mediolanu nie tylko na boisku
Inter nie odstawał od swoich rywali. Nerazzuri wygrali mistrzostwo Włoch w 1989 roku oraz sięgnęli po Puchar UEFA. Giuseppe Baresi, podobnie jak jego młodszy brat otrzymał rolę kapitana. Włochy stały się miejscem dla najlepszych graczy na świecie. Milan miał swoje holenderskie trio: RIjkard, Gullit, Van Basten. Inter zaś w odpowiedzi sprowadził trzech Niemców: Lothara Matthäusa i Andreasa Brehme, a następnie Jürgena Klinsmana.
Koniec kariery Giuseppe
Napływ zagranicznych graczy do Włoch znacznie skrócił karierę Giuseppe Baresiego. Ostatecznym ciosem było jednak pojawienie się w niebieskiej części Mediolanu Giuseppe Bergomiego. Czas starszego Baresiego w mieście mody dobiegł końca w 1992 roku. Opuścił Inter i zakotwiczył w Modenie, w której grał przez ostatnie dwa lata swojej kariery. Tymczasem Franco w 1994 roku wyjechał z reprezentacją do USA by wziąć udział w swoim trzecim turnieju mistrzostw świata.
USA 1994
Pech chciał, że Baresi nie nacieszył się długo grą łapiąc kontuzję podczas grupowego meczu z Norwegią. Ta praktycznie zakończyła dla niego turniej. Franco miał jednak w sobie wiele siły i chęci. Dzięki swojej determinacji powrócił do gry na spotkanie finałowe przeciwko Brazylii. Niestety „bogowie futbolu” nie spoglądali na Baresiego łaskawym okiem i nie nagrodzili go za jego wysiłek. Finałowy mecz zakończył się serią jedenastek, w której górą byli Brazylijczycy. Baresi, Masaro i Baggio nie wykorzystali swoich szans w konkursie rzutów karnych. Wydarzenia z Pasadeny nadal są żywe w sercach włoskich kibiców, którzy na szczęście dla Baresiego bardziej nie mogą pogodzić się z ostatnim karnym, wykonywanym przez Roberto Baggio.
Jeśli nie w reprezentacji, to dla kibiców Milanu Franco Baresi pozostaje legendą. W barwach rossonerich zdobył w sumie dwadzieścia trofeów, rozgrywając ponad 700 spotkań. Giuseppe natomiast przez 16 lat swojej kariery w Interze zdobył 2 scudetti, 2 Puchary Włoch oraz Superpuchar Włoch, co przekłada się również na godną szacunku karierę.
Podobnie jak między dwoma klubami w których grali, między braćmi panuje wzajemny szacunek ale również ogromna rywalizacja. Obaj byli wspaniałymi zawodnikami jednak historia mimo wszystko oceniła wyżej młodszego z braci, który zaczynał jako „Drugi Baresi”, jednak kiedy kończył karierę, to jego starszy brat, zepchnięty w jego cień, pozostał „tym drugim”. Pech Giuseppe polega na tym, że jest bratem jednego z największych obrońców wszech czasów.
Opracowanie na podstawie tekstów Matta Evansa.




