Alessandro Nesta

Alessandro Nesta: profesor gry defensywnej

Alessandro Nesta: gdyby nie jego ojciec, zagorzały fan Lazio, dziś prawdopodobnie mówilibyśmy o nim jako o legendzie Romy. Historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej. W wieku 9 lat został wypatrzony przez skautów drużyny Wilków, jednak nie była to propozycja na która mógł przystać jego rodziciel. Cierpliwie wyczekiwał upragnionego telefonu z tej drugiej rzymskiej drużyny. Na szczęście dla piłkarza, nie trzeba było długo czekać. Bezkompromisowy i nieustępliwy. Jeden z najlepszych obrońców jakich wydała włoska ziemia. Defensor, który ze sztuki bronienia i wślizgów uczynił arcydzieło. Prawdziwy profesor obrony Lazio i Milanu. Roberto Mancini mówił o nim „Ronaldo pośród obrońców.

Roma? Po moim trupie

Urodził się 19 marca 1976 roku w Rzymie. Jego ojciec Giuseppe był pracownikiem kolei, a prywatnie wielkim fanem Lazio. Jego matka, Maria Laurą, była zaś gospodynią, czuwającą nad ogniskiem domowym. Alessandro swoją piłkarską przygodę rozpoczął w 1984 roku, kiedy to razem z ojcem i starszym bratem Fernando, poszli zapisać tego drugiego do szkółki piłkarskiej Cinecittà. Czując się wykluczonym, 8-letni Alessandro rozpłakał się, błagając ojca, by ten wyłożył kolejne 30 tysięcy lirów również i na jego treningi. Giuseppe Nesta nie mogąc znieść widoku zalewającego się łzami Alessandro postanowił zapisać obu synów. To dało początek wspaniałej karierze tego niezwykłego obrońcy.

Po kilku treningach jasne było, że Alessandro ma wielki talent. Minęło niewiele czasu, a utalentowanym młodzieńcem zainteresował się Francesco Rocca, skaut Romy, który natychmiast skontaktował się z Dino Violą, ówczesnym prezesem Wilków. Klub zaoferował 10 milionów lirów, aby rozkwitający talent włoskiej piłki mógł dołączyć do ich zespołu. „Mój syn w koszulce Romy? Po moim trupie” – tak właśnie skwitował tę propozycję Nesta senior. Alessandro pokornie zaakceptował decyzję ojca, wiedząc, że w rzeczywistości jego rodzina nie zobaczyłaby ani jednego lira z proponowanej kwoty.

Jeśli powiedziało się A trzeba także powiedzieć B. Giuseppe zgłosił syna na testy do Lazio. Po kilku dniach zadzwonił telefon z potwierdzeniem, Alessandro znalazł się na liście 300 chłopców, którzy pojadą na obóz San Basilio. Chociaż sprawdzany był przez trenerów na każdej możliwej pozycji w drużynie, łącznie z formacją ataku. Ostatecznie postanowiono, że najlepiej wykorzystać umiejętności młodego Nesty na pozycji środkowego obrońcy.

Początki w Lazio

Rozwoju zawodnika nie zatrzymał nawet okres dojrzewania, w którym w bardzo szybkim tempie urósł o 22 centymetry co przełożyło się na problemy z kolanami i stopami. Na szczęście wyszedł z tego bez szwanku. Trenowany przez Mimmo Caso – twardego i wymagającego trenera Primavery Lazio stał się prawdziwym liderem formacji defensywy. „Caso był bardzo schorowanym człowiekiem, mimo to poświęcał nam wiele czasu, był zawsze punktualny i zwracał uwagę na szczegóły. Był bezwzględny wobec siebie i nas. Nauczył nas grać w strefie. Dawał nam siłę i czuliśmy się bardzo pewni siebie, czasami aż za bardzo. Traktował nas z dystansem, ale wiedzieliśmy, że zależy mu na nas. Nie bez powodu drużyna tak wiele osiągnęła pod jego skrzydłami” – wspominał po latach Nesta.

Gdy w 1990 roku Włosi zorganizowali mistrzostwa świata, Alessandro był trzynastolatkiem. Sześciu członków akademii Lazio miało wówczas zostać wybranych do podawania piłek w czasie meczów rozgrywanych w Rzymie. Ku wielkiemu rozczarowaniu, Alessandro nie z nalazł swojego nazwiska na liście. Swoją złość rozpracował jednak w najlepszy możliwy sposób – skupiając się na treningu i doskonaleniu swoich umiejętności.

Afera z Gazzą

Trzy lata poźniej Nesta otrzymuje w końcu swoją szansę – zostaje dołączony do pierwszej drużyny Lazio jako przedstawiciel Primavery. Na swój debiut musiał jednak jeszcze trochę poczekać. Ten nadszedł dopiero 13 marca 1994 roku w meczu przeciwko Udinese, który rzymianie zremisowali 2:2. W 78. minucie meczu Dino Zoff decyduje się wprowadzić niespełna 18-letniego obrońcę w miejsce Pierluigiego Casiraghiego.

Po rozegrani tych kilkunastu minut oraz jeszcze jednego meczu w swoim debiutanckim sezonie niespodziewanie w kwietniu trafił na pierwsze strony gazet. Niestety nie były to artykuły wychwalające jego talent. Podczas jednego z treningów biancocelestich obrońca zderzył się z jednym z liderów Lazio i reprezentacji Anglii – Paulem Gascoignem. U popularnego Gazzy doszło do złamania kości piszczelowej i strzałkowej. Kibice Lazio byli tak wściekli po tym zajściu, że wysyłali Neście nawet listy z pogróżkami i życzeniami śmierci. Gascoigne stawał w obronie młodego obrońcy, tłumacząc, że całe zajście było winą jedynie jego osoby, jednak zaślepieni fanatyzmem do Lazio i Gazzy kibice widzieli jedynie winę Alessandro. Całe zajście na szczęście nie odbiło się na dalszej karierze Włocha.

W sezonie 1994/1995 Nesta wygrał scudetto z młodzieżową drużyną Lazio, a także zaliczył 11 występów w dorosłej drużynie pod okiem nowego trenera – Zdenka Zemana, gdzie wyróżniał się jako klasowy obrońca. Filozofia czeskiego szkoleniowca zakładała konstruowanie akcji od własnej bramki, co zmuszało Nestę do doskonalenia wyprowadzania piłki do zawodników grających w przednich formacjach. To w głównej mierze dzięki temu, na dalszym etapie swojej kariery nie miał sobie równych w tym aspekcie.

W sezonie 1995/1996 zaliczył już 23 występy i stał się graczem podstawowej jedenastki biancocelestich. Nie uszło to uwadze Arrigo Sacchiego, który powołał go na mistrzostwa Europy w 1996 roku. Od tego momentu Nesta zostaje uznany jednogłośnie za jednego z najlepszych włoskich obrońców i staje się prawdziwym liderem defensywy Lazio i reprezentacji Włoch.

Strony: 1 2 3

Udostępnij ten tekst:

Powiadom
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze