Zadłużona Serie A

finansowa strona calcio

Jak co roku, La Gazzetta dello Sport zagląda na konta pierwszoligowych klubów, by przeanalizować ich kondycję finandową. W dzisiejszym wydaniu odkrywa opłakaną sytuację zadłużonej Serie A. Wyjaśniamy szczegóły tej analizy.

Różowy dziennik przedstawia kluczowe liczby na załączonych grafikach. Wyrażone są w milionach euro i dotyczą stanu na 30 czerwca 2019 roku (zamknięcie roku finansowego 2018/19), z wyjątkiem Atalanty, Fiorentiny, Genoi, Sampdorii, Sassuolo, SPAL i Torino (stan na 31 grudnia 2018 r.). Ze słupków, przedstawiających przychody („ricavi”) oraz koszty („costi”) wyłączono zyski i straty pochodzące ze sprzedaży zawodników.

W danych, dotyczących przychodów z praw telewizyjnych („diritti tv”) uwzględniono dochody z pucharów europejskich oraz tzw. praw archiwalnych. Wykres ilustrujący przychody klubów („ricavi”) w ciągu ostatnich 10 lat przedstawia zagregowane dane, uwzględniające zarówno kluby, kończące rok finansowy 30 czerwca, jak i 31 grudnia. Sezon 2014/15 nie uwzględnia raportu finansowego bankrutującej wówczas Parmy.

Jak podsumować ten obrazek? Rosną przychody, ale jeszcze szybciej koszty. Kluby coraz więcej płacą piłkarzom. Rosną sumy kredytów w bankach (choć są kluby bez kredytów: Napoli, Torino i Cagliari). Sytuacja finansowa Serie A jest, mówiąc łagodnie, nie za ciekawa. Prawdziwą „maszynką do robienia pieniędzy” określono Atalantę, która jednocześnie reinwestuje zarobione środki we wzmacnianie drużyny. W najgorszej sytuacji są za to Roma, Milan i Bologna.

Gazzetta zwraca na to wszystko uwagę również w kontekście obecnych perspektyw i dużych strat, spodziewanych w związku z zatrzymaniem rozgrywek oraz niepewną przyszłością ligi.

Brak komentarzy

Skomentuj treść

Ogarnij się, Lotito!
Przegląd włoskiej prasy

MENU

Powrót

Share to