Parma Calcio
|
12 min

Parma: narodziny i upadek giganta lat ’90

W ciągu zaledwie dekady, w latach 1992-2002, Parma Calcio przemieniła się z przeciętnego klubu w potęgę europejskiego futbolu, tworząc rozdziały pełne pasji i niezapomnianych emocji. Pod skrzydłami rodziny Tanzi, właścicieli spożywczego koncernu Parmalat z regionu Emilia-Romagna, ten klub przeobraził się w piłkarskiego giganta, stając się jednym z najjaśniejszych symboli lat 90.

Patronite

Jesteśmy Amici Sportivi

Tak jak Wy. Tworzymy autorskie treści o włoskiej piłce nożnej.
Niczym we Włoszech, chcemy czuć wyjątkowy klimat calcio. Dlatego zabieramy Was bliżej. Bo jesteśmy tacy jak Wy.

|
6 min

Czy Daniele De Rossi to zbawca Romy?

Po niedawnym zwolnieniu José Mourinho Roma zaczęła grać jak z nut, a architektem tego sukcesu bez wątpienia jest niekwestionowana legenda tego klubu – Daniele De Rossi, który najpierw przybył jako zupełny outsider, a następnie zszokował praktycznie wszystkich. Giallorossi pod jego wodzą przypominają niemal doskonały organizm. Ale czy na pewno jest tak idealnie? Czy Roma pod wodzą Włocha nie posiada żadnych słabych punktów?

|
9 min

Jak Genoa wstaje z kolan

W obecnie trwającej kampanii włoskiej Serie A mamy do czynienia z wieloma nieoczekiwanymi wydarzeniami. Zaskakujące wszystkich na początku sezonu Frosinone, tragiczne Napoli, upadek Sassuolo, czy świetna Bolonia to tylko kilka przykładów takich niespodzianek, jednak mało kto zwraca uwagę na cichego bohatera wyrastającego na drugim planie w postaci dzielnie wojującej Genoi, a trzeba przyznać, że jest tutaj o czym mówić. 

|
6 min

Albert Guðmundsson: Jeszcze lepsza “islandzka perła”

Śmiało można wręczyć mu berło drugiej najlepszej dziesiątki w lidze – koronę pierwszeństwa nosi rzymski cesarz, Paulo Dybala. W Genoi nikt nie może się z nim równać, to jego gwiazda błyszczy najjaśniej, ale na boisku pracuje ciężej niż niejeden pomocnik. Już zdążył zostać najbardziej bramkostrzelnym Islandczykiem we Włoszech, choć wcale nie jest pionierem. Nie jest tam nawet pierwszym Albertem Guðmundssonem.

1 2 18